Dyrektywa Omnibus – o zmianach, które czekają internetowe platformy handlowe (cz. 2)

Czy kiedykolwiek dokonałeś zakupu w sieci? Myślę, że większość czytających odpowie twierdząco. Nie ma w tym nic zaskakującego, bo z roku na rok przybywa kupujących w internecie. Ta forma zakupów jest wygodna i pozwala oszczędzać czas. Swoich licznych zwolenników mają również internetowe platformy handlowe, które pomagają łączyć sprzedawców z klientami. W dzisiejszym wpisie opowiem o wyzwaniach, które czekają platformy handlowe.  

Internetowa platforma handlowa, inaczej marketplace, to usługa umożliwiająca konsumentom zawieranie umów na odległość z innymi przedsiębiorcami i konsumentami. Mówiąc jeszcze prościej, to taka platforma, która umożliwia zakup produktów pochodzących od różnych sprzedawców.

Najpopularniejsze przykłady: Amazon, Allegro, AliExpress.

Co ciekawe unijna definicja, która znalazła odzwierciedlenie w polskim projekcie zmian obejmuje również części stron i aplikacje, co oznacza, że nowe regulacje będziemy stosować również do platform, w których sprzedaż jest jedynie dodatkiem do głównej funkcji. Przykładem takiej platformy jest Facebook, który posiada swój marketplace.

Obowiązki informacyjne dostawców platform handlowych

Dyrektywa Omnibus, to źródło nowych obowiązków informacyjnych dla dostawców platform handlowych a wszystko to po to by zapewnić większą przejrzystość konsumentom zawierającym umowy on-line.  

Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli zawarcia umowy na odległość dostawca będzie miał obowiązek poinformować konsumenta o:

  1. parametrach decydujących o plasowaniu przedstawionych ofert;
  2. statusie sprzedawcy, tj. czy sprzedawca jest przedsiębiorcą;
  3. niestosowaniu przepisów dotyczących konsumentów, w sytuacji gdy sprzedawca nie jest przedsiębiorcą;
  4. podziale obowiązków pomiędzy sprzedawcą a dostawcą platformy.

Przykład:

Kupujesz na platformie handlowej, np. na Allegro telefon. Zgodnie z nowymi przepisami powinieneś otrzymać informację o zasadach pozycjonowania ofert, czyli informację o tym dlaczego jedna oferta rzuca Ci się w oczy a inna jest na 20 stronie i na pewno nie starczy Ci cierpliwości żeby do niej dotrzeć. Ponadto, powinieneś otrzymać informację czy sprzedający jest przedsiębiorcą a jeśli nie jest, to powinieneś zostać poinformowany, że nie przysługuje Ci m.in. prawo do odstąpienia od umowy sprzedaży, czyli nie możesz zwrócić towaru w ciągu 14 dni. Na koniec, jeśli ma to zastosowanie, powinieneś zostać poinformowany o podziale obowiązków, np. że dostawca platformy odpowiada za wysyłkę towaru a sprzedawca odpowiada za zgodność towaru z umową.

O plasowaniu słów kilka

Plasowanie, czyli przyznawanie określonej pozycji danej ofercie (tzw. pozycjonowanie).

Dostawca internetowej platformy handlowej, który umożliwia wyszukiwanie towarów lub usług powinien informować konsumentów o głównych parametrach decydujących o wynikach wyszukiwania.

Informacja powinna zostać udostępniona w jasnej i zrozumiałej formie, w specjalnej części interfejsu, która jest bezpośrednio i łatwo dostępna ze strony, na której prezentowane są oferty.

Przedsiębiorcy nie muszą ujawniać szczegółowego funkcjonowania ich mechanizmów plasowania, w tym algorytmów, tylko ogólny opis.

Ponadto, użytkownik powinien zostać poinformowany o tym, że oferta uzyskała wyższą pozycję w zamian za dokonanie płatności. Takie oferty mogą zostać oznaczone jako np. „sponsorowane” – ważne, żeby komunikat był zrozumiały dla użytkowników.  

Ważne! Powyższe obowiązki dotyczą także wyszukiwarek cenowych. Brak wyraźnego ujawnienia płatnej reklamy lub płatności dokonanej w celu wyższego plasowania produktów w ramach wyników wyszukiwania jest nieuczciwą praktyką rynkową. 

Podsumowanie

Nowe obowiązki mają zapewnić konsumentom większą przejrzystość podczas zawierania umów w sieci. Wydaje się, że przepisy zapewniają spełnienie tego celu, choć dostrzegam pewne ryzyka. W mojej ocenie regulacje dot. plasowania są mocno niedookreślone. Mowa jest o ogólnych informacjach dotyczących głównych parametrów wyszukiwania. Tak sformułowany zapis pozostawia otwartą furkę do nadużyć. Trudno będzie ocenić czy przedstawiona przez dostawcę informacja spełnia ten wymóg. Z drugiej strony trudno oczekiwać, by dostawcy zdradzali swoje tajemnice handlowe. To praktyka stosowania tych przepisów pozwoli na ich rzetelną ocenę, dlatego nie omieszkam podzielić się moimi wnioskami już po wejściu w życie projektowanych przepisów, czyli po 28 maja 2022 r.