Co zrobić, kiedy skończył się termin ważności karty podarunkowej?

Dzisiejszy wpis dedykowany jest szczególnie przedsiębiorcom, którzy w swojej ofercie produktowej mają karty podarunkowe (zwane też bonami, voucherami, kartami prezentowymi – nazwa nie tu większego znaczenia) i branży marketingowej, która karty podarunkowe coraz częściej wykorzystuje w działaniach promocyjnych. A to dlatego, że w temacie kart podarunkowych w ostatnim czasie sporo się zadziało. Głównie za sprawą dwóch orzeczeń sądów w Słupsku, które uznały, że przepadek wpłaconych pieniędzy po upływie ważności karty podarunkowej jest praktyką godzącą w interesy konsumentów i stanowi niedozwoloną klauzulę umowną.

Historia zna wiele przypadków, w których przepisy prawa się nie zmieniły, ale ich interpretacja i stosowanie przez sądy zostały odwrócone o sto osiemdziesiąt stopni. I tak też zadziało się w przypadku tytułowych kart podarunkowych. Nie wszyscy muszą być na bieżąco z nowościami w prawie, dlatego w maksymalnym skrócie przedstawiam historię, która jest tłem dla tego wpisu.

Konsument zakupił kartę podarunkową, którą niestety później zgubił. Skończył się termin jej ważności, ale ponieważ konsument posiadał dowód zakupu tej karty wystąpił do sklepu (wystawcy karty), żeby ponownie ją aktywować. Sklep odmówił powołując się na swój regulamin i zapis, że karty mają określony termin ważności, w którym można z nich skorzystać. Rozczarowany konsument postanowił walczyć o sprawiedliwość do sądu. Determinacja musiała być ogromna, bo sprawa w rzeczywistości toczyła się o 100 zł, które było do wykorzystania na tej karcie, ale jak się okazało – było warto! Konsument wygrał tę walkę, sady przyznały mu rację, a sklep zobowiązał się wykonać wyrok.

I teraz kluczowe pytanie: jak powinna zareagować branża na takie wyroki? Czy wszyscy przedsiębiorcy, którzy oferują do sprzedaży karty podarunkowe powinni teraz zmieniać swoje regulaminy i usuwać zapisy o terminie ważności kart?

Jako prawniczka uważam, że nie ma powodów do paniki i potrzeby przeprowadzania rewolucji w regulaminach, czy zasadach korzystania z kart podarunkowych i usuwania zapisów o terminie ich ważności. Problem w tej historii tak naprawdę dotyczył nie tego, czy można wydawać karty podarunkowe z ograniczonym terminem ważności, ale co zrobić, kiedy ten termin minie.

Kupienie karty podarunkowej jest w praktyce niczym innym jak zdeponowaniem pieniędzy. Czyli sytuacją, kiedy ktoś przekazuje swoje środki finansowe konkretnemu podmiotowi (sklepowi) po to, żeby w przyszłości móc z nich skorzystać i – mówiąc wprost – coś sobie za nie kupić. I jakkolwiek nie widzę prawnych przeszkód w tym, żeby ten termin realizacji w jakiś sposób ograniczyć, to trzeba być przygotowanym na to, że jednak klient może go nie dotrzymać. I co wtedy? Sądy uznały, że w takiej sytuacji trzeba dać klientowi możliwość przedłużenia ważności karty, albo zwrócić mu wpłacone pieniądze.

Taka decyzja sądów nie ma jednak większego wpływu na sytuację prawną organizatorów akcji promocyjnych. Choć trzeba podkreślić, że karty podarunkowe coraz częściej stanowią nagrody w różnego rodzaju promocjach to jednak zasady ich późniejszej realizacji, w tym np. te dotyczące okresu ich ważności, nie dotyczą już organizatorów akcji. Przypominam, że obowiązkiem organizatora akcji promocyjnej jest m.in. wydanie nagrody zwycięzcy. Innymi słowy, organizator odpowiada wobec uczestnika (zwycięzcy) za to, żeby ten otrzymał przyrzeczoną nagrodę w określonym terminie. I na tym jego odpowiedzialność się kończy. Jeśli realizacja nagrody (karty podarunkowej) wymaga spełnienia szczególnych warunków, jakie określił wystawca tej karty, a posiadacz karty ich nie spełnił to kierowanie reklamacji do organizatora akcji w tej sprawie jest niecelowe. Reklamację można w takiej sytuacji zgłosić do wystawcy karty, a organizator akcji może co najwyżej wspomóc uczestnika udzielając mu dodatkowych instrukcji jak to zrobić.

Podejrzewam, że skala problemu niewykorzystanych kart podarunkowych z uwagi na upływ terminu ich ważności jest niewielka. Raczej większość z nich jest wykorzystywana w pierwszych kilku miesiącach od dnia ich wydania. Niemniej, warto pamiętać, że taki problem był już rozstrzygany przez sądy i choć sprawa na razie ma charakter precedensowy to nie możemy wykluczać, że takich wyroków w przyszłości pojawi się więcej. A to z kolei może zachęcić klientów do bardziej ofensywnych działań. Natomiast branża marketingowa może być spokojna – taka zmiana nie wpływa w żaden sposób na sytuację prawną organizatorów akcji promocyjnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.